Przeprowdzka

 

przeprowadzka-3-728x445
zdjęcie

Serdecznie zapraszam Was do mojego nowego miejsca w internetowym świecie. 🙂

slowfaith.pl

 

 

Reklamy

Z wrót Arktyki

27-30 wrzesień

Północny Paryż, bo też tak o nim mówią, stolica Arktyki. 350 km za kołem polarnym. Tromsø – najwieksze miasto w północnej Norwegii. Nie było jeszcze śniegu, ale za to jesień przepięknie rozwinięta – tyle czerwieni i pomarańczu na drzewach, krzewach i trawie nie widziałam jeszcze nigdzie. Domki w swoistym stylu bez płotów – trudno odgadnąć, gdzie kończy się i zaczyna kolejna posesja. Oświetlone w oknach, na tarasach, drzwiach ciepłym światłem laterenek, lampioników, girland i zwykłych lamp – przez cały dzień. Nadzwyczajnie czysto, szyby wypolerowane bez smug, nawet szyby prysznicowe bez żadnych osadów. Woda świetna, miękka, do picia prosto z kranu.

Czytaj dalej „Z wrót Arktyki”

Wierzyć pełnią wiary

Slow life, slow food, slow garden, slow fashion …  🙂

Wszystkie te „nowe” pojęcia, sposoby na życie bardziej świadome, głębsze,wartościowsze, smakowitsze i piękniejsze są mi bardzo bliskie. Są one chyba najlepszą odpowiedzią na styl życia narzucany nam przez codzienność: konsumpcjonizm, konkurencyjność, chwytania okazji, bonusów, zbierania punktów a nawet do kolekcjonowania szkoleń, kursów dokształcających. Nie mam nic przeciwko nim jeśli sami je wybieramy i które rzeczywiście nas rozwijają w przez nas wybranym kierunku. Podnosi mnie na duchu, że jest coraz więcej ludzi, którzy tej gonitwie i sobie mówią STOP i zaczynają jakość swojego życia mierzyć przy użyciu zupełnie innych kryteriów. Nie ilość a jakość. Pomyślałam też, że wszystkie te pojęcia idealnie pasują do chrześcijaństwa, do mojej wiary. Slow faith a jakże! Pasuje wyśmienicie! Smakować samą esensję wiary – Boga, zachwycać się Jego pięknem, szukać Go w sobie, w innych ludziach, codzienności, różnorodności. Cieszyć się, być wdzięcznym, zapłakać i wykrzyczeć coś, co boli.

Po prostu Żyć i wierzyć.


Dźwięki pękającego lodu

Jonna Jinton to szwedzka youtuberka, której profil i filmy przyciągają pięknem natury, prostotą życia i zdjęciami, które pokazują jakim cudem jest życie i to, co nas otacza.

Jej film „Song of the ice” zabierze Cię w niesamowity wewnętrzny świat jeziora:

„Kiedy po raz pierwszy usłyszałam dźwięki rosnącego lodu, zafascynowało mnie to. Czasami są to wysokie, wibrujące obce dźwięki. A czasami naprawdę głębokie, niskie dźwięki, jak gdyby pradawny duch ziemi obudził się ze snu i grzmiał w nocy” – napisała autorka.

Dźwięki nagrywała nocą w listopadzie, kiedy lód tworzył się na jeziorze, pękał i śpiewał. Każde pęknięcie, które widać na filmie jest częścią tej niezwykłej muzyki – dla mnie Bożej, stwórczej muzyki.

Polecam to niezwykłe nagranie.

p.s W słuchawkach więcej i lepiej słychać 🙂

Czytaj dalej „Dźwięki pękającego lodu”